i następna porcja zdjęć z projektu:
10 marca
SONG FROM A SECRET GARDEN
Idę z pracy i przechodząc obok kościoła słyszę, że ktoś gra na saksofonie. Rozglądam się i nie widzę nikogo. Myślę, spróbuję na słuch. No i znalazłem. Tuż przy Alei Kraśnickiej stoi dziewczyna, ma przed sobą statyw z nutami i gra. Podszedłem do niej i poprosiłem o możliwość zrobienia zdjęć. Porozmawiałem z nią też, skąd w ogóle taki pomysł, by grać w takim miejscu, wśród hałasu samochodów w szczycie komunikacyjnym. Powiedziała mi, że nie ma gdzie ćwiczyć i uważa to miejsce za dobre. Ależ super spotkanie. Dziękuję za nie 🙂
11 marca
Grześ przysłał mi zdjęcie, a na nim "kupa" manekinów, dosłownie. Pierwsza myśl, muszę tam być, ale nie ma jak dziś (10 marca). Mogłem dopiero 11, więc w głowie cały czas myśl, czy jeszcze będą. No i były, choć połowę mniej niż dzień wcześniej. Wybrałem sobie dwa i zabrałem ze sobą. Przydadzą się jeszcze do pozowania ;)











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz